Archives Posts
‘Patriotyczna reedukacja’ w Tybecie
Chińskie władze rozpoczęły właśnie zaplanowaną na dwa miesiące ‘patriotyczną reedukację’ Tybetańczyków. W trakcie tej specyficznej kampanii informacyjnej Tybetańczycy dowiedzą się m.in. tego, że za niedawnymi zamieszkami w Tybecie stoi „klika Dalajlamy”, a ich patriotycznym obowiązkiem jest udaremnienie „separatystycznego spisku”.Kampanię ‘reedukacji patriotycznej’ Tybetańczyków władze Chin prowadzą systematycznie od 1994 roku. Tym razem pretekstem do rozpoczęcia nowej akcjii stały się marcowe zamieszki w Lhasie i okolicach. Jak informuje Helsińska Fundacja Praw Człowieka, obowiązkiem intensywnej ‘reedukacji’ objęci zostali tym razem wszyscy mnisi i świeccy mieszkańcy Tybetu. Odmowa wykonania poleceń urzędników oznaczać będzie natychmiastowe aresztowanie. W czasie trwania kampanii organizowane będą spotkania, w trakcie których wyświetlane będą m.in. filmy z udziałem uczestników kwietniowych zamieszek. Nagrani na kasetach ‘reedukowani’ wypowiadać będą deklaracje takie jak „Potępiam klikę Dalajlamy”, „Przysięgam wierność Komunistycznej Partii Chin ”, „Wyrażam wdzięczność Komunistycznej Partii Chin” czy „Wykonam każde polecenie Komunistycznej Partii Chin ”.Jak podaje dziś onet.pl, kampania pod hasłem „Sprzeciwiaj się separatyzmowi, chroń stabilność, wzmacniaj rozwój ” obejmie stolicę Tybetu Lhasę i okoliczne tereny wiejskie. Głównym jej celem będzie przekonanie Tybetańczyków, że inspiratorem niedawnych zamieszek był Dalajlama, którego ‘klika’ knuje separatystyczny spisek przeciw niepodzielnym Chinom. Jednym ze sposobów na zdyskredytowanie tybetańskich mnichów i uzasadnienie przemocy wobec protestujących są także oskarżenia o terroryzm. Na początku kwietnia rządowa agencja informacyjna Xinhua informowała o aresztowaniu dziewięciu mnichów, którzy mieli zdetonować „bombę domowej roboty przed budynkiem rządowym we wschodnim Tybecie”. Tymczasem, jak informuje HFPC, od początku trwania protestów brak było donisień o jakichkolwiek wybuchach w Tybecie.
Archives Posts
Zmieńmy Chiny
Poniższy tekst nadesłała Ola Radziak, dziękujemy
To prawda- przez ostatnie 7 lat, od czasu przyznania Chinom igrzysk świat milczał. Czekał ciekawie na spełnienie obietnic – wolnych mediów, poszanowania praw człowieka. Liczyliśmy na to że przyznanie olimpiady przeciągnie Chiny na naszą stronę, jak pisze na swoim blogu Jacek Żakowski.
To prawda – nigdy nie mówiło się tyle i nie robiło w sprawie Tybetu co w ciągu ostatnich paru tygodni. Ale przecież nie jest to pierwszy raz kiedy słyszymy o „problemie tybetańskim”- mówiło się o nim i wcześniej.
Teraz Tybet ma i próbuje wykorzystać historyczną szansę, jaką dają Igrzyska. Oczy całego zachodniego swiata zwrócone są na Chiny, którym zalezy na poprawianiu swojego wizerunku. A wizerunek ten stanowczo psuje Tybet i to już od dawna. A teraz Tybet wstaje i zaczyna krzyczeć, głośno jak nigdy dotąd „jesteśmy, giniemy, zabija się nas i naszą kulturę, potrzebujemy pomocy!” i ma szansę, że ktoś ten krzyk usłyszy.
Wreszcie – po raz pierwszy w historii - tzw „międzynarodowa opinia publiczna” ma możliwość wywierania realnego nacisku na władze. Nie tylko organizując kolejne pikiety i manifestacje przed ambasadami lub- jak to jest możliwe od dawna dzięki organizacjom typu Amnesty International- pisząc listy. Możemy realnie wyrazić swoją niezgodę przez bojkot igrzysk, które miały być wielkim prestiżowym sukcesem a mogą stać się wielką porażką. Możemy zbojkotować Igrzyska i ich sponsorów dzięki czemu realne zyski państwa chińskiego z olimpiady się zmniejszą. Bojkot to jednak za mało: Chiny i wielkie globalne koncerny finansujące Olimpiadę powinny dowiedzieć się o tym, że grożą im finansowe straty z powodu tego co dzieje sie w Tybecie, i, być może, pójdą po rozum do głowy i przestaną mordować a zechcą rozmawiać.
Mieć nadzieję że Tybet odzyska wolność, to naiwność. Ale może uda się wywalczyć dla Tybetu jakieś prawa i autonomie. Jedno jest pewne – Tybet nigdy nie miał i pewnie nieprędko mieć będzie takiej karty przetargowej jaką są Igrzyska, a wartość tej karty jest tym wyższa im więcej ludzi się problemem interesuje i o tym mówi.
Żyjemy w globalnym świecie, w którym każdy Polak może mieć wpływ na to, co dzieje się na drugiej półkuli. Nie wierzymy w to i nie zastanawiamy się a przecież nie dziwi nas że jemy chiński czosnek, piszemy na chińskich komputerach (tak tak – mój też składa się z części wyorodukowanych w CHRL), ubieramy sie w chińskie podkoszulki. Powoli stajemy się od Chin uzależnieni, i nie wiem jak was, ale mnie ta perespektywa przeraża. Spróbujmy choć trochę zmienić Chiny zanim one zmienią nas.
Kilka słów ode mnie. Ola rzeczywiście poruszyła dobrą kwestię, tego, że o całkowitą wolność Tybetu trudno wierzyć. Chodzi o zmianę podejścia Chin do obywateli, o przekonanie (albo zmuszenie presją), że to co robią to nie jest dobre rozwiązanie.
‘Free Tibet’ oznacza też ‘Free China’.
Archives Posts
Tybet zamknięty dla cudzoziemców
Wbrew wcześniejszym zapowiedziom władz chińskich, Tybet pozostanie zamknięty dla turystów do samego końca Olimpiady, a nie jedynie do 1. maja. Chiny spowolniły także proces wydawania wiz i przestały wydawać wizy uprawniające do wielokrotnego wjazdu na teren ChRL.Wszystko wskazuje więc na to, że chińskie władze dokładają wszelkich starań, aby pozbyć się z Tybetu niepożądanych świadków.
Archives Posts
Igrzyska Olimpijskie tematem w Publiczna.tv
Archives Posts
NIE DLA ZNICZA W TYBECIE - Nowe dzialania!
ogłoszenie od ratujtybet.org, są nowe działania!
Czytaj dalej.
Czytaj dalej »
Archives Posts
Wieści z Tybetu
Ostatnie informacje, przekazane zostały przez tybetańskich przyjaciół kilka dni temu z Lhasy.
Przede wszystkim nie chcą, aby do nich dzwonić, mają porozłączane telefony. Mówią o głębokich obawach o sąsiadów i innych Tybetańczyków, którzy są aresztowani bez żadnej przyczyny.
„Jeśli przyjedzie zginąć dla tego, że mówiłem za Tybet, nie będę żałować, ale bycie porwanym bez żadnej przyczyny jest godne pożałowania”
Wciąż trwają najścia, ludzie znikają każdego dnia bez żadnego powodu. Niektórzy używają określenia „druga rewolucja kulturalna” dla opisania tego, co dzieje się w Tybecie. Ludzie chowają wszelkie fotografie Dalajlamy i obawiają się najgorszych konsekwencji, ale ich nadzieje jeszcze nie słabną.
Ruch w stolicy Tybetu, Lhasie jest bardzo ograniczany, Tybetańczycy nieposiadający meldunku w Lhasie nie mogą opuszczać domów, gdyż zostaną od razu przesiedleni albo skierowani do wiezień lub zeslani na roboty. Większość Khampów pochowała się w domach, a przyjaciele i sąsiedzi przynoszą im jedzenie i zaopatrzenie. W Lhasie brakuje pożywienia, Tybetańczycy bazują głównie na tsampie i herbacie. Cena mięsa jaka skoczyła z 15 Juanów za kilogram do 25, cena masła wzrosła dwukrotnie, warzywa są nieosiągalne. Klasztory są całkowicie odcięte od świata.
Jak podały dziś agencje prasowe z dzisiaj (tj. 9 kwietnia 2008), grupa mnichów z klasztoru Labrang zaprotestowało podczas wizyty zagranicznych dziennikarzy zorganizowanej przez władze. Około 15 mnichom, trzymającym transparent popierający Dalajlamę, udało się dotrzeć do dziennikarzy, powiedział jeden z uczestników wizyty. Mówili po chińsku: „Chcemy więcej wolności, praw człowieka i zobaczyć Dalajlamę!” – mówi Caroline Pueal dziennikarska z francuskiego magazynu Le Point.
Protest trwał około 10 minut i zakończył się, kiedy władze kazały dziennikarzom opuścić miejsce. Także chińska agencja Xinhua potwierdziła, że grupa mnichów „zakłóciła” wizytę dziennikarzy, ale nie podała więcej szczegółów.
Jest to drugie z kolei podobne wydarzenie, kiedy mnisi protestują podczas organizowanej przez władze wycieczki dla zagranicznych mediów. 27 marca zaprotestowali mnisi z świątyni Dżokhang w Lhasie, wzywali oni do powrotu Dalajlamy i mówili, że „władze kłamią”.
Mnisi z klasztoru Labrang protestowali pierwszy raz 15 marca, demonstracja zgromadziła ponad 4000 osób, od tego czasu zagraniczni dziennikarze zostali wycofani z tego regionu. Labrang jest jednym z ważniejszych klasztorów w zachodnim Tybecie.
Publikuje za ratujTybet.org odnośnik do angielskojęzycznego filmu [46 minut] dokumentującego obecną sytuację w Tybecie, wyprodukowanego przez kanał 4 brytyjskiej telewizji.
źródła:
ratujTybet.org
wiadomosci.gazeta.pl
Archives Posts
Sztafeta Znicza Praw Człowieka w kwietniu w Warszawie
Światowa Sztafeta Znicza Praw Człowieka (Human Rights Torch Relay - HRTR) jest międzynarodową kampanią, zainicjowaną przez Koalicję do Zbadania Prześladowań Falun Gong (the Coalition to Investigate the Persecution of Falun Gong - CIPFG). Jej celem jest zakończenie wszelkiego łamania praw człowieka w Chinach, jednocześnie podkreślając prześladowania Falun Gong– obecnie najbardziej represjonowanej grupy w Chinach.
Główne przesłanie sztafety to: Olimpiada i zbrodnie przeciwko ludzkości nie mogą współistnieć w Chinach.
Wszystkie zainteresowane osoby i grupy mogą przyłączyć się i podzielić swoją opinią ze światem. W sztafecie biorą udział m.in. społeczności tybetańskie, birmańskie, wietnamskie, Darfur Support Network (Sudan), grupy chińskich demokratów, grupy studenckie, byli olimpijczycy, przedstawiciele sportu i polityki.

W nawiązaniu do tradycji znicza olimpijskiego, uroczyste zapalenie Znicza Praw Człowieka nastąpiło w Atenach, następnie dotarł on m.in. do Berlina, Pragi, Wiednia, Paryża, Rygi, Kopenhagi, Helsinek, Sztokholmu, Dublina, Londynu, Oslo i wielu innych miast Europy, Azji, Afryki, Australii i obu Ameryk. Docelowo odwiedzi 150 miast na 5 kontynentach.
Spotkanie organizacyjne w sprawie Sztafety Znicza Praw Człowieka
Środa, 9 kwietnia 2008
godz. 18:00
Club Diuna, ul. Dobra 33/35 Warszawa
Kontakt: olympics-rights~at~safe-mail.net
Więcej w Internecie:
Archives Posts
Polacy w sztafecie olimpijskiej
W sztafecie olimpijskiej wezmą udział znani Polacy. Ostatnie dni – w Londynie, Paryżu i San Francisco pokazały, jakie jest stanowisko opinii publicznej w sprawie działań propagandowych chińskiego rządu. Zdecydowany sprzeciw! Także zdecydowane stanowisko w tej sprawie zajął polski premier i rząd – zapowiadając zbojkotowanie ceremonii otwarcia Igrzysk.
Znicz olimpijski nie trafi do Polski, ale znani Polacy: Krzysztof Hołowczyc, Reni Jusis i Paweł Małaszyński - będą brali odział w sztafecie olimpijskiej.
Stanowisko w tej sprawie zajął już Krzysztof Hołowczyc, publikujemy je wraz z nasza odpowiedzią:
Oswiadczenie Posła Krzysztofa Hołowczyca w sprawie udziału w sztafecie olimpijskiej
Niezbyt nam ono odpowiada, dlatego pomóżmy znanym Polakom, mającym reprezentować Polskę, podjąć słuszną decyzje!
Wykorzystujcie wszytkie formy kontaktu - każdy głos się liczy [zdecydowanie, ale uprzejmie]
- Polacy są przeciwni wykorzystaniu symboli olimpijskich dla chińskiej propagandy mającej przysłonić dramat Tybetańczyków.
- Udział w sztafecie znicza olimpijskiego, którego trasa prowadzi przez Tybet, jest działaniem wymierzonym wprost w prześladowanych. Bedzie aktem poniżającym – kiedy w policyjnej obstawie znicz będzie niesiony przez Lhase, gdzie wojsko i policja strzelało do bezbronnych ludzi.
- Odmowa udziału w sztafecie olimpijskiej będzie uznana przez opinie publiczna nie tyko jako właściwą postawa, ale będzie świadectwem wierności zasad zapisanych w Karcie Olimpijskiej.
- Udział w sztafecie stanowi odpowiedz na proste pytanie: czy jest sie za prześladowanymi czy przesladowcami.
KRZYSZTOF HOLOWCZYC
Poseł Parlamentu Europejskiego
e-mail: biuro@holowczyc.pl
Tel. 22 869 01 47
Fax: 22 869 01 56
http://www.holowczyc.eu/kontakt.php
RENI JUSIS
Piosenkarka
Tel/fax: 22 812 05 41
e-mail: biuro@jusis.pl
Manager mobile: +48 504 246 806
e-mail: aga@jusis.pl
PAWEL MALASZYNSKI
Aktor
[Kontakt do agencji reprezentującej aktora:]
Tel: 500 85 17 35
Faks: (58) 307 37 38
e-mail: biuro@agencjarozrywki.pl
10 kwietnia odbędzie sie zebranie Zarządu MKOL, apelujemy o kontaktowanie sie z Polskim Komitetem Olimpijskim w sprawie zmiany trasy znicza. NIE dla znicza w Tybecie! http://www.olimpijski.pl/120.html
Przeczytaj je pod adresem forum.ratujtybet.org

Autor - ULITMA
źródło: www.ratujtybet.org
Archives Posts
Między polityką a sportem - dyskusja panelowa we Wrocławiu
We wtorek (8 kwietnia) w Dolnośląskiej Szkole Wyższej odbędzie się debata na temat tragicznej sytuacji w Tybecie.
Czy światu wolno zapomnieć o tym, jak drastycznie nie licuje hasło sztafety z olimpijskim zniczem przenoszonym właśnie z Grecji do Pekinu z gwałtem, brutalnością i bezwzględnością, z jaką władze w Pekinie miażdżą pasje i marzenia Tybetańczyków? Czy zarazem wolno światu żądać od sportowców, by to oni – nie zaś politycy, finansiści, biznesmeni – byli rzecznikami naszej niezgody na dramat Tybetu?” – głośno zastanawia się prof. Beata Sierocka, inicjatorka debaty.
Jak pogodzić szlachetne ideały olimpizmu z drastycznymi realiami politycznymi? W jaki sposób dać szansę Tybetańczykom, by w kontekście olimpijskiej wrzawy mogli przypomnieć o swych prawach, o nieopisywalnej tragedii ich świata. Te i szereg innych pytań postawią sobie uczestnicy panelu dyskusyjnego „Między polityką a sportem. Tragedia w Tybecie”. W panelu udział wezmą red. Leszek Budrewicz, dr Jarosław Kotas, prof. Krzysztof Kubiak, dr Andrzej Ostrowski, prof. Beata Sierocka, z Wydziału Nauk Społecznych i Dziennikarstwa Dolnośląskiej Szkoły Wyższej.
Spotkanie odbędzie się w auli DSW, przy ul. Strzegomskiej 55 we wtorek, 8 kwietnia 2008 o godz. 17. Wstęp wolny.
Źródło: e-lama.pl



Chińskie władze rozpoczęły właśnie zaplanowaną na dwa miesiące ‘patriotyczną reedukację’ Tybetańczyków. W trakcie tej specyficznej kampanii informacyjnej Tybetańczycy dowiedzą się m.in. tego, że za niedawnymi zamieszkami w Tybecie stoi „klika Dalajlamy”, a ich patriotycznym obowiązkiem jest udaremnienie „separatystycznego spisku”.Kampanię ‘reedukacji patriotycznej’ Tybetańczyków władze Chin prowadzą systematycznie od 1994 roku. Tym razem pretekstem do rozpoczęcia nowej akcjii stały się marcowe zamieszki w Lhasie i okolicach. Jak informuje Helsińska Fundacja Praw Człowieka, obowiązkiem intensywnej ‘reedukacji’ objęci zostali tym razem wszyscy mnisi i świeccy mieszkańcy Tybetu. Odmowa wykonania poleceń urzędników oznaczać będzie natychmiastowe aresztowanie. W czasie trwania kampanii organizowane będą spotkania, w trakcie których wyświetlane będą m.in. filmy z udziałem uczestników kwietniowych zamieszek. Nagrani na kasetach ‘reedukowani’ wypowiadać będą deklaracje takie jak „Potępiam klikę Dalajlamy”, „Przysięgam wierność Komunistycznej Partii Chin ”, „Wyrażam wdzięczność Komunistycznej Partii Chin” czy „Wykonam każde polecenie Komunistycznej Partii Chin ”.Jak podaje dziś onet.pl, kampania pod hasłem „Sprzeciwiaj się separatyzmowi, chroń stabilność, wzmacniaj rozwój ” obejmie stolicę Tybetu Lhasę i okoliczne tereny wiejskie. Głównym jej celem będzie przekonanie Tybetańczyków, że inspiratorem niedawnych zamieszek był Dalajlama, którego ‘klika’ knuje separatystyczny spisek przeciw niepodzielnym Chinom. Jednym ze sposobów na zdyskredytowanie tybetańskich mnichów i uzasadnienie przemocy wobec protestujących są także oskarżenia o terroryzm. Na początku kwietnia rządowa agencja informacyjna Xinhua informowała o aresztowaniu dziewięciu mnichów, którzy mieli zdetonować „bombę domowej roboty przed budynkiem rządowym we wschodnim Tybecie”. Tymczasem, jak informuje HFPC, od początku trwania protestów brak było donisień o jakichkolwiek wybuchach w Tybecie.

Obee
Lanooz
Fanatyk
Thion
Dominik Kaznowski
Adam Klimowski
Tomek Chmiel
Homikus
Patrycja Makowska
Anna Sondej






