Bloggerzy przeciwko łamaniu praw człowieka.

Polska vs Chiny?

March 24th, 2008 by Lanooz

Najczęstszym (najnudniejszym) argumentem przeciwko tej akcji, jest porównywanie granic państwowych i liczby ludność Polski i Chin.
O tak. Wtedy to rzeczywiście brzmi głupio i śmiesznie. Może się nawet wydawać, że świat się z nas śmieje z tego powodu.

null

Szkoda jednak, że przeciętnego Polaka obchodzi najbliższe 500km, dlatego wydaje mu się, że świat jest mały, a Polska jest wielkości muszki owocówki.
Od kiedy to tak mocno patrzymy na granice polityczne?

Czy nie słyszycie zewsząd głosy sprzeciwu ze świata? Czy nie widzicie ileż akcji w różnych krajach powstaje? To wszystko ma ten sam cel - wywołać dyskusję o Tybecie, która z kolei może wywrzeć presję na Chiny.
Nie musi, jeżeli będzie tacy sceptyczni i zaściankowi.
Bojkoty pomińmy jako, że są kontrowersyjne. Z tym się osobiście (!) zgodzę - są fanatyczne i bezcelowe.
Jednak nie mówcie mi, że dyskusja jest bezsensowna. Żeby dojść do jej wyższego poziomu musi być początek, w koncu każda reakcja łańcuchowa tak się zaczyna, prawda?

Chyba jednak tylko my słyszymy głosy z zewnątrz. A Wy, macie syndrom brakującego bohatera, bo nic to nie da, jesteśmy tylko muszkami owocówkami.
Samo to, że próbujemy jest połowicznym zwycięstwem.

Dlaczego nie słuchacie tego co do Was mówimy? Za każdym razem powtarzacie te same argumenty, nie czytając naszych odpowiedzi. To jest dopiero fanatyczne podejście do sprawy.

Kategorie: Działania, Inni piszą |

19 komentarzy do wpisu “Polska vs Chiny?”


OSKAr:

Za każdym razem powtarzają te same durne argumenty dlatego, że nie mają innych.
Porównywanie nas wielkościowo do Chin jest co najmniej śmieszne. Weźmy parenaście takich krajów jak Polska, i co, jesteśmy lepsi bo mamy większe liczby ?

Fanatyk:

Lubię porównanie ilościowo-wielkościowe. Zacznijmy od PKB per Capita w Polsce i Monako :]

lavinka:

A w ogóle robimy to wszystko po to by się wylansować. :)

NF:

Pomysł popiera, powinno być więcej takich akcji.

Mówię wam, coś na olimpiadzie się stanie niespodziewanego :)

niktto:

Dziś podczas podpalania zniczu olimpijskiego i przemówienia przedstawiciela władz Chin był mały bojkot, goście z czarnymi flagami etc. Trasa, którą ma podróżować znicz jest wytyczona także przez Tybet i święta dla Tybetańczyków górę Mount Everest.

Full tutaj. http://www.tvn24.pl/-1,1543461,wiadomosc.html
Wrzucam, bo interesujące jest m.in. to, że Chińskie władze robią z Tybetańczyków prawie terrorystów, który dla fun’u niszczą swój kraj.

m1chu:

Dlaczego nie słuchają? Bo taka jest mentalność polaków. Zgnoić, zaprzeczyć, nie zgodzić się i obrazić - nie ważne czy ma się rację, czy nie. Niestety…

kmh:

http://www.rebelart.net/diary/?p=494

z innej części świata i z kolejną fajną grafiką.

Momo:

[DRASTYCZNE] zdjęcia martwych Tybetańczyków zamordowanych przez chińskie siły w czasie pokojowego protestu 18 marca 2008.

homikus:

@niktto
Nie “prawie terrorystów” a po prostu terrorystów. A nawet gorzej, ponieważ występujących przeciwko “własnej ojczyźnie”. Ale takie właśnie uroki propagandy, która w Chinach wzniosła się na wyżyny kunsztu.

x:

tibet was will be and is part of china

Natalia:

Dodaję swój komentarz przy tym artykule nie bez kozery. Bo mimo, że dodałam link do tej akcji (popieram ją w 100%), to pozwoliłam sobie także ją skrytykować. I nie chodzi o to, że “my” tacy mali, a “oni” tacy wielcy. Chodzi raczej o to, by w całym tym szumie, nie stracić sprzed oczu podstawowego problemu. By lobbować na rzecz Tybetu, a nie promować samą akcję. Pozdrawiam ciepło, wierząc w efekt motyla. N.
http://www.hatalska.com/2008/03/24/freetibet-popieram-ale/#more-297

Siergiej:

Ja chciałbym powiedzieć że nikt nigdzie nie napisał kto jest autorem obrazka, myślę że D4rky się nie pogniewa że to się tutaj pojawiło, ale przyzwoitość jednak nakazuje.

D4rky:

Siergiej - na dole jest napisany link do mojego bloga, wiec jak narazie robicie mi darmowa reklame. Ciekawe tylko, czy ktokolwiek sie zastanowil po co w menu sa wylistowani autorzy akcji razem z avatarami, imionami, nazwiskami i linkami do ich prywatnych blogow? Ciekawostka :>

Co do akcji uwalniania Tybetu - zapewne wydaje wam sie, ze jak kilkaset, dobra, zawyzmy - kilka milionow osob zacznie krzyczec, zeby uwolnic Tybet, to Chiny sie tym przejma? Nagle sie wycofaja, zostawia ludzi w spokoju, pozwola im oglosic niepodleglosc? Na jakim wy swiecie zyjecie, nawet Polska zeby sie uwolnic musiala podpisywac cyrografy i oddala na dlugi okres faktyczna, chociaz tym razem demokratyczna wladze komunistom (takie twarze jak Kwasniewski i Miller na okraglym stole siedzialy po tej drugiej, a nie wolnej stronie). A nawet jesli to podejrzewam, ze bedzie drugie Kosowo, wolnosc dostana, ale sie samodzielnie utrzymac to juz niezbyt.

D4rky:

A, przepraszam - wy chcecie dialogu, porozumienia, wierzycie w to, ze ludzie beda sluchac tego co mowicie. Idealizm, ladne slowo, ale w praktyce to sobie mozecie. Codziennie na swiecie jest jakas demonstracja, codziennie jakies petycje, jakies podpisy, a i tak nobody gives a fuck. No, ale ja nie przeszkadzam - krzyczcie, pikietujcie, rozsylajcie petycje i zbierajcie podpisy. Wrzucajcie n-ty banner na strone, bawcie sie dobrze. Nikogo nie uratujecie, nikomu nie pomozecie, ale przynajmniej bedziecie sie czuc lepiej. Milej zabawy :D

Paweł Opydo:

@D4rky - my przynajmniej coś robimy, a nie siedzimy i plujemy wokół. Czujesz się niedoceniony w życiu? To nie nasz problem. Nie chcesz pomagać? Nie pomagaj. Ale przeszkadzać nie musisz.

Chorobliwa chęć zwrócenia na siebie uwagi?

Fanatyk:

D4rky współczuję Ci - taki młody i taki zgorzkniały…

Lanooz:

Tak skrajnie myślisz D4rky? Myślisz, ze każde działanie spowoduje natychmiastowy efekt? Albo w drugą stronę, że kazde działanie nic a nic nie da?

Zapewne wydaje Ci się, że powszechna dyskusja na ten temat pozwoli Chinom tak łatwo zabijać?

Na jakim Ty swiecie zyjesz?

Zapomniałam, że jednak za firewallem kiepsko widzisz.
Chyba jednak zaliczasz się do grupy przeciętnych Polaków, których interesuje najbliżśze 500km i najbliższe piksele.

PS: Nie szkodzi, ze robimy Ci darmową reklamę. Nie jesteśmy zawistni ;)

Kasia:

“Zapewne wydaje Ci się, że powszechna dyskusja na ten temat pozwoli Chinom tak łatwo zabijać?
Na jakim Ty swiecie zyjesz?”

w świecie, na którym ja żyję, zawsze mówiło się o łamaniu praw człowieka w Chinach, o bezprawnych egzekucjach, o wykorzystywaniu szczątków poaborcyjnych do produkcji kosmetyków etc. - i wszyscy mówili o tym głośno, krytykowali, a Chiny jakoś się nie przejęły.

trochę przeraża mnie krucjata, którą obok walki o wolny Tybet wytaczacie przeciw wszystkim, którzy Was nie popierają (jakoś nick “fanatyk” źle mi się kojarzy w tym kontekście;) - ale wiecie, co? to nic nowego, tak już przecież kiedyś było…

Aż zobaczyli ilu ich poczuli siłę i czas
I z pieśnią że już blisko świt szli ulicami miast
Zwalali pomniki i rwali bruk - Ten z nami! Ten przeciw nam!
Kto sam ten nasz największy wróg! A śpiewak także był sam

Patrzył na równy tłumów marsz
Milczał wsłuchany w kroków huk
A mury rosły rosły rosły
Łańcuch kołysał się u nóg…

Napisz komentarz