Piszmy listy
List dp Ambasadora Stałej Misji Rzeczpospolitej Polskiej przy Biurze Organizacji Narodów Zjednoczonych w Genewie
Do:
Jego Ekscelencja Pan Zdzisław Rapacki
Ambasador Stałej Misji Rzeczpospolitej Polskiej przy Biurze Organizacji Narodów Zjednoczonych w Genewie
Szanowny Panie Ambasadorze!
Apeluję o jak najszybsze zajęcie zdecydowanego stanowiska wobec zajść w okupowanym przez Chiny Tybecie.
Pragnę podkreślić, że reżim rządzący Chinami jest bezpośrednim ideowym spadkobiercą stalinizmu. Chiny łamią wszelkie międzynarodowe konwencje dotyczące ochrony praw człowieka, jak również zwierząt. Masowo torturowani są Tybetańczycy od pierwszych chwil po aresztowaniu, a głównym celem tych tortur jest zmuszenie do śpiewania hymnów na cześć komunistycznych Chin.
Proszę przypomnieć sobie, że w Europie Polska jest tym właśnie Państwem (jedynym), dzięki któremu komunizm w Europie Wschodniej skonał. Jest moim zdaniem zdecydowanie niemoralne dopuszczać możliwość jakiejkolwiek współpracy Chin przy budowie stadionów w Polsce, jak również wysyłanie polskiej reprezentacji na olimpiadę w komunistycznych Chinach. Czyżby świat już zdążył zapomnieć o niedawnej hańbie, jaką była olimpiada w hitlerowskich Niemczech? Czy jesteśmy już ponownie chętni hańbić ideały greckiej tradycji?
Proszę wspomnieć słowa Adolfa Hitlera, “Kto dziś pamięta o rzezi Ormian?”, kiedy planował ludobójstwo Żydów. Biorąc pod uwagę ilość zamordowanych Tybetańczyków w Tybecie od wejścia Chin - jest pewnym, że również i ten mord zostanie uznany za ludobójstwo - oby jednak dla Tybetu nie okazało się to być zbyt późno!!!
Szanowny Panie Ambasadorze!
Zwracam się do Pana w związku z niezwykle dramatyczną sytuacją w Tybecie, aby poprosić o wsparcie dla apelu Dalajlamy o niezależne śledztwo w sprawie rozgrywających się na naszych oczach tragicznych wydarzeń.
W ciągu ostatnich dni, pokojowe demonstracje setek tybetańskich mnichów z trzech głównych klasztorów w Lhasie przerodziły się w brutalne ataki ze strony władz chińskich wymierzone w demonstrujących.
Informacje o znaczących protestach przeciwko chińskiej władzy, prowadzone przez mnichów, mniszki, studentów i zwykłych ludzi obserwowane są także poza „Tybetańskim Regionem Autonomicznym”, w tym między innymi:
- Klasztor Rong Gonchen w okręgu Rebkong (Chin. Tongren xian) w prowincji Qinghai,
- Klasztor Kirti w okręgu Ngaba (Cin. Aba), w prowincji Syczuan,
- w Labrang (Chin. Xiahe), okręgu Sangchu, w prowincji Gansu.
Demonstracje na początku zeszłego tygodnia związane były z 49. rocznicą wybuchu powstania tybetańskiego (1959), i były konsekwentnie tłumione przez władze, tysiące funkcjonariuszy policji i służb bezpieczeństwa otoczyły Lhaskie klasztory. Rosnące napięcie doprowadziło do największych od 20 lat demonstracji przeciwko chińskiej władzy.
Kolejne raporty potwierdzają rosnącą liczbę ofiar śmiertelnych. Początkowo chińska agencja Xinhua potwierdziła 10. zabitych. W niedzielę rząd tybetański potwierdził liczbę 80. zabitych, chociaż nadchodzą kolejne raporty o strzałach w innych regionach Tybetu. Tybetańskie Centrum Praw Człowieka i Demokracji poinformowało w niedzielę 16 marca o ośmiu ciałach wynoszonych z klasztoru Ngapa Kirti, oraz co najmniej 30. osobach zabitych po otworzeniu ognia do demonstrujących.
W Lhasie władze ogłosiły ultimatum wobec protestujących. Osoby biorące udział w protestach, które zgłoszą się do władz do północy w poniedziałek 10 marca „zostaną potraktowane łagodnie”, jak donosi agencja Xinhua „osoby, które nie dostosują się do postawionego ultimatum będą surowo ukarane”. Setki Tybetańczyków zostało aresztowanych, w Lhasie obowiązuje godzina policyjna, a miasto pozostaje całkowicie odcięte od świata.
W związku z odcięciem Lhasy od świata, uzyskiwanie wiarygodnych informacji na temat wydarzeń będzie coraz trudniejsze. Dwóch kanadyjskich dziennikarzy zostało aresztowanych w Xiahe, a inni zawróceni poza „Tybetański Region Autonomiczny”, pomimo, iż Chiny wydały nowe regulacje mające na celu umożliwienie dostępu zagranicznym dziennikarzom w rok Igrzysk Olimpijskich.
Wiele wskazuje, że za obecną sytuację w Tybecie odpowiada chińska polityka: wznowienie kampanii „reedukacji przez pracę”, wzmożenie kampanii wycelowanej w Dalajlamę, duchowego przywódcę Tybetańczyków, a także polityka ekonomiczna prowadząca do narastającej marginalizacji Tybetańczyków w Tybecie.
Tybetańczycy są także świadomi, że wieloletnie starania Dalajlamy o nawiązanie konstruktywnego dialogu z przedstawicielami władz Chin, nie doprowadziły dotychczas do widocznych rezultatów.
Apeluję do Pana o zwrócenie się do Wysokiego Komisarza ds. Praw Człowieka, pani Louise Arbour, oraz do członków Rady Praw Człowieka, o pilne wysłanie misji badawczej do Tybetu, w tym „Tybetańskiego Regionu Autonomicznego” oraz innych obszarów tybetańskich, aby zweryfikować obecną sytuację i zapobiec dalszym tragediom.
Ponadto apeluję do Pana o wezwanie Chin do umożliwienia dostępu do Tybetu wszystkich odpowiednich urzędników, w tym Specjalnych Sprawozdawców ONZ.
Z wyrazami szacunku i wdzięczności,
IMIĘ NAZWISKO
ADRES
p.s. informacja na temat tortur w Tybecie: www.tchrd.org/publications/topical_reports/torture/torture.pdf
temat: Apel o ratowanie Tybetu - list otwarty
na adres mission.poland@ties.itu.int;




Obee
Lanooz
Fanatyk
Thion
Dominik Kaznowski
Adam Klimowski
Tomek Chmiel
Homikus
Patrycja Makowska
Anna Sondej






