Działania sportowców.
Jak nie narazić się na dyskwalifikację?
Sportowcy nie mogą nie uczestniczyć w Olimpiadzie. To jest jeden z najważniejszych momentów w życiu sportowca, nie można mu tego odebrać. Wielu już to zadeklarowało. Jednak nie wykluczają innego sposobu wyrażenia swoich opinii, mogą wyrazić w sposób milczący.
Harują, by zabłysnąć raz na cztery lata, a właśnie ich święto jest im obrzydzane. Tak to czują - do części nie dociera groza tego, co dzieje się w Chinach.
Jednak jest sposób na okazanie protestu, milczącego, jednakże widocznego. A to my mamy za nich krzyczeć.
Można nie iść na ceremonię otwarcia, która zapowiada się na propagandę sukcesu totalitarnego państwa.
Można ogolić sobie głowę “na mnicha tybetańskiego”. To pomysł naszego faworyta na podium sztangisty Szymona Kołeckiego.
Można witać się i żegnać po tybetańsku. “Taszi delek” - dzień dobry, do widzenia, powodzenia, wszelkiej pomyślności. Przy każdej okazji.Można wpiąć sobie w koszulkę umowny znak solidarności z Tybetem, np. emblemat ich świętej góry - Czomolungmy (Mt. Everest).
Można zdobyć zdjęcie Zheng Fanga, niepełnosprawnego sportowca. Stracił nogi, bo czołg przejechał mu po nich w 1989 r. na placu Tiananmen, gdy ratował koleżankę. I zrobić sobie T-shirt z Zheng Fangiem.
Płotkarz Felix Sanchez ma na ramieniu wytatuowanego Supermana i startuje tak od lat, słynny Mike Tyson boksował z tatuażem Mao… Może więc tatuaż Dalajlamy?
[Gazeta Wyborcza, 22.03.08, “Tatuaż Dalajlamy”]
Ewentualnie wykorzystanie jedynej szansy na otwarty protest, podczas ceremonii otwarcia. Wielu to rozważa.
Sportowcy mają swoje sposoby. Protestujmy żeby nam sobie nie zaszkodzić. Inaczej nici z celu.
Blogi z centrum Olimpiady
GW znów podaje: Międzynarodowa Komisja Olimpijska (MKOL) wspomniała o możliwości blogowania sportowców. Za co wcześniej mogli być nawet zdyskwalifikowani.
Jednak nadal nic nie postanowiono - są ostrożni.
Czy sportowcy prowadząc blogi, pod kątem osobistym, mogliby wyrazić swoją dezaprobatę politycznymi działaniami Chin? Wiadomo już, ze nie zbojkotują Olimpiady nie uczestnicząc w niej.
Blogi po raz kolejny nabierają nowego światła. I Chinom niekoniecznie musi się to podobać.




Obee
Lanooz
Fanatyk
Thion
Dominik Kaznowski
Adam Klimowski
Tomek Chmiel
Homikus
Patrycja Makowska
Anna Sondej






