Bloggerzy przeciwko łamaniu praw człowieka.

Archives Posts

Światowy dzień akcji na rzecz Tybetu

March 31st, 2008 by Patrycja

Dziś na całym świecie odbywać sie będą akcje na rzecz Tybetu, gdzie od 21 dni trwają antychinskie protesty. Do działań namawiają nas sami Tybetańczycy, którzy pomimo brutalnej pacyfikacji, ponad 100 zabitych, setek rannych i aresztowanych, wciąż domagają sie wolności ryzykując życiem.

W ostatni czwartek na oczach delegacji międzynarodowych dziennikarzy oprowadzanych po Lhasie 30 mnichów z świątyni Dzokhang z płacząc mówiło, ze w Tybecie nie ma wolności religii. Ich los pozostaje nieznany. Kilkuset Tybetańczyków protestowało w sobotę, pomimo wzmożonej kontroli służb bezpieczeństwa.

31 marca znicz olimpijski trafia do Chin, według oficjalnych zapowiedzi jego trasa wciąż pozostaje niezmieniona – ma prowadzić m.in. przez Lhase i Czomolungmę – gore święta dla Tybetańczyków. Tego dnia na całym świecie odbywać sie będą akcje poparcia dla Tybetu. Kazdy z nas ma szanse sprawić, aby oczy świata zwróciły sie na cierpiący Tybet a nie propagandowe widowisko Chin!

1. Wez udział w Akcji Ratuj Tybet
Wspólnej akcji Fundacji Inna Przestrzeń, Gazety Wyborczej i Gazeta.pl, spraw by Tybet był widoczny w Polsce!
Kup “Duzy Format” gdzie znajdziesz flagę Tybetu
- postępuj zgodnie z instrukcja:
- wywieś flagę w widocznym miejscu
- zrób zdjęcie i wyślij zdjęcie na wskazany adres

2. Wez udział w akcji “jesteśmy przeciw łamaniu praw człowieka w Tybecie”:
http://jestesmyprzeciw.gazeta.pl/wolnytybet

3. Powiedz NIE dla znicza olimpijskiego w Tybecie
nasz apel: http://ratujtybet.org/nie_dla_znicza_w_Tybecie
apel Gazety Wyborczej: http://www.gazetawyborcza.pl/1,76842,5052759.html

Inne akcje na rzecz Tybetu: http://ratujtybet.org/dzialaj

W ostatnich dniach odbyły sie akcje Solidarności z Tybetem w Lodzi, Poznaniu, Warszawie i Krakowie, relacje na www.ratujTybet.org. Byliśmy tez na koncercie Solidarni z Białorusią, kto widział, wie ze przekaz był mocny!

Dzisiaj zapowiadane są akcje w Katowicach, Białymstoku, Gdańsku, Lodzi…
Zobacz co będzie sie działo w Twoim mieście, zorganizuj akcje:
http://ratujtybet.org/Solidarni_z_Tybetem

Chcemy podziękować za Wasza chojnosc i wsparcie naszych działań, także finansowe. Będziemy mocno działać do Igrzysk, ale i potem, gdy kamery odwrócą sie od Chin i Tybetu, tak samo jak robiliśmy to wcześniej. Dopóki Tybet nie będzie wolny. Jesteśmy wolontariuszami, ale działania kosztują, liczymy na Wasza pomoc.

Nasz numer konta: http://ratujtybet.org/o_nas
Przekaz 1% podatku: http://ratujtybet.org/1_procent
Zaproś znajomych na nasze forum: www.forum.ratujtybet.org
Dopisz sie do subskrypcji na stronie głównej (lewa kolumna na dole), niedługo odpalamy!

Jak zrobisz już wszystko, artystycznie zajmij sie najbliższa okolica, nasze inspiracje na: http://3fala.art.pl/
I prześlij znajomym. Tybetańczycy potrzebują także ich głosu w swojej sprawie!
Przeczytaj je pod adresem:
http://forum.ratujtybet.org/index.php?topic=314.0

Archives Posts

Katowice są z Tybetem!

March 30th, 2008 by Lanooz

Demonstracja solidarnosci z Tybetem w Katowicach, jutro w poniedziałek (31.03) o godz. 16. Start z Placu Wolności w kierunku Stawowej
Czytaj dalej »

Archives Posts

Przyłącz się do akcji pisania listów

March 30th, 2008 by Ania

Akcje związane z bojkotowanie chińskich produktów lub piętnowaniem Chin jako takich, w wielu z nas mogą budzić mieszane uczucia. Sami Chińczycy odbierają tego typu inicjatywy jako atak na ich kraj – widać to szczególnie wyraźnie w treściach komentarzy chińskich bloggerów. Dlatego tak ważne może się okazać wyraźne oddzielenie niechęci do Chin, od niechęci wobec chińskiej pacyfikacji Tybetu.

Dobry sposób może stanowić podpisywanie petycji i wysyłanie listów z apelami, których sprecyzowana treść stanowi czytelny komunikat przeciwko czemu protestujemy i czego oczekujemy. Podpisując się pod petycjami i wysyłając listy do konkretnych adresatów wspólnie wywieramy presję na polityków i osoby odpowiedzialne za podejmowanie kluczowych decyzji. Nacisk opinii publicznej to jeden z najskuteczniejszych sposobów pokojowej walki o prawa każdego narodu i państwa.

Poniżej znajdują się przykłady gotowych petycji i listów, wraz z odnośnikami (niektóre z nich dostępne są na naszej stronie). W dalszej części znajdziecie także działania proponowane przez tybetański rząd na uchodźstwie.

Petycje do “podpisania”:

Listy, które możesz wysłać e-mailem, lub tradycyjną pocztą:

W jaki sposób możesz zabrać głos w sprawie Tybetu? – propozycje działań oparte na pomysłach opublikowanych na stronie tybetańskiego rządu na uchodźstwie.

1. Napisz list do wybranego polityka (posła/senatora) z Twojego okręgu wyborczego, prosząc, aby zajął oficjalne stanowisko w sprawie Tybetu i/lub skonsultował problem z Ministerstwem Spraw Zagranicznych. Zorganizuj grupę 5-10 osób, który napiszą listy razem z Tobą – w ten sposób adresat listu może być bardziej skłonny do udzielenia odpowiedzi.

2. Pisz do mediów – przekazuj najnowsze posiadane przez Ciebie informacje na temat Tybetu, przypominaj dziennikarzom o tym, że temat istnieje, przez ciągłe podejmowanie go. Dzwoń do stacji radiowych i wyraź swoje zdanie na antenie, załóż stronę internetową

3. Zorganizuj spotkanie lub konferencję – skontaktuj się z lokalnym oddziałem Amnesty International z prośbą o pomoc w zorganizowaniu przedsięwzięcia.

4 Rozmawiaj na temat Tybetu ze znajomymi, przypominaj o problemie, nie pozwól, aby temat wygasł.

Archives Posts

Tibetan Freedom Torch Rally

March 30th, 2008 by Adam Klimowski

Tibetan Freedom Torch Rally6 kwietnia około 14:30 znicz olimpijski pojawi się w Londynie. To doskonała okazja, by zwrócić uwagę świata na sprawę Tybetu. Dołącz do zlotu i zaproś przyjaciół: będziecie mogli zademonstrować swoje poparcie dla Tybetu i skłonić światowe media, by kładły nacisk na przestrzeganie przez Chiny ideałów olimpijskich.

Na ten dzień przewidzianych jest sporo wydarzeń z udziałem m.in. mniszek z Drapchi, Lhadon Tethong, Team Tibet, Chino, angielskiego posła Normana Bakera oraz Tibetan Community Dance Group.

Szczegóły na stronie Free Tibet Campaign.

Archives Posts

Testament Dalajlamy

March 30th, 2008 by Fanatyk

W piątkowym wydaniu Dziennika ukazał się bardzo ciekawy tekst na temat Tybetu i Dalajlamy. Jeśli ktoś nie zdążył nabyć po moim blipnięciu - nic straconego. Dziś znalazłem wersję online całości. Poniżej fragmenty artykułu.

Najgorsze dla Tybetu dopiero miało nadejść. Ziemię rozdano chłopom, by zaraz ją skolektywizować. W czasie rewolucji kulturalnej (1966 - 1976) kraj najechało chińskie wojsko i hunwejbini. W imię walki z “feudalnym zabobonem” klasztory plądrowano, palono i bombardowano, łącznie z bezcennymi rzeźbami i księgami. Mnichom i mniszkom nakazano życie świeckie, opornych zmuszając m.in. do publicznych stosunków. Na Dachu Świata powstała sieć obozów pracy i więzień, w których tortury były na porządku dziennym.

Tybetańczycy na wygnaniu obliczyli, że do odwilży pod koniec lat 70. zginęło 1,2 mln ich rodaków. Zachodni badacze mówią o 300 - 800 tys. ofiar chińskiego terroru.

Takie statystyki pozwalają przypuszczać, że realna liczba ofiar mogła wahać się tuż pod granicą 1 miliona. Jeśli to nie jest ludobójstwo przeciw, któemu każdy cywilizowany człowiek powinien protestować to gdzie są granice?!

Tragedia Dalajlamy polega na tym, że Chińska Republika Ludowa to nie Imperium Brytyjskie. Wyrzeczenie się przemocy i agresji robiło wrażenie na Anglikach, ale dla chińskich przywódców to po prostu oznaka słabości - mówi Adam Kozieł. I dodaje: - Fantastyczne hasło o rzekomej łagodności, powtarzane jako propaganda przez tybetańskie władze, dodatkowo komplikuje sytuację i daje argument do ręki Pekinowi. Kiedy teraz wybuchły zamieszki w Lhasie, Chińczycy najpierw sfilmowali wściekły tłum niszczący sklepy, a dopiero potem zabrali się do pacyfikacji. Chińskie media mogą teraz powtarzać, że Dalajlama to kłamca, który wygłasza puste frazesy o pokoju.

Chiny wyciągnęły rękę do Tybetańczyków dopiero w 2002 r., kiedy zaklepały już sobie prawo do organizacji igrzysk. Wysłannicy Dalajlamy podjęli nową serię rozmów, które znów spełzły na niczym. - Piłka jest teraz po chińskiej stronie, ale Pekin nie przejawia żadnej woli dialogu. Rozmowy utknęły w martwym punkcie, bo Dalajlama pragnie poszanowania dla naszej kultury na całym obszarze historycznego Tybetu, a Chiny chcą rozmawiać tylko o Tybetańskim Regionie Autonomicznym, który stanowi zaledwie połowę kraju - mówi Tsering Tashi, przedstawiciel emigracyjnego rządu tybetańskiego w Londynie.

Cały artykuł daje świetny pogląd na to jak zmieniały się relacje międzi Chinami i Tybetem w zależności od uwarunkowań międzynarodowych. Jaki wpływ na na postawę Chińskich władz (ale i Dalajlamy) miały działania podejmowane choćby przez USA, które dofinansowywało swego czasu Tybet (do momentu kiedy Wuj Sam uznał, że w walce z ZSRR lepiej mieć Pekin po swojej stronie)

Nieporozumieniem jest więc twierdzenie, że nic w sprawie Tybetu nie da się zrobić.

To jeden z ważniejszych elementów spuścizny, którą pozostawi po sobie Dalajlama” - mówi Adam Kozieł. “Jeśli kiedykolwiek pojawi się szansa, by uchodźcy wrócili do kraju, zaniosą tam demokratyczne instytucje nadal nieznane w Chińskiej Republice Ludowej

Tybetańczycy są przygotowani do samodzielności. W przeciwieństwie do Afgańczyków, których Amerykanie usilnie próbują uszczęśliwić mimo ich oporu. Niestety nikt nie ma interesu - ani gospodarczego ani politycznego - w pomaganiu Tybetowi.

Archives Posts

Olimpiady nie będzie!

March 30th, 2008 by Fanatyk

Olimpiady w Chinach nie będzie! Niestety nie ma się z czego cieszyć… Czytaj dalej »

Kategorie: Newsy | 1 komentarz »

Archives Posts

Sponsorzy olimpijscy mogą zmienić oblicze igrzysk

March 29th, 2008 by Lanooz

Autorem poniższego tekstu jest Maciej Lewandowski.
http://macieklew.wordpress.com/, http://fabrykaslow.eu/

Im bliżej daty rozpoczęcia Igrzysk w Pekinie, tym więcej głosów krytycznych w światowych mediach. Zarówno europejscy, jak i amerykańscy dziennikarze zwracają coraz większą uwagę na fakt, iż – wbrew oczekiwaniom kibiców i sportowców oraz wbrew zapewnieniom chińskich dygnitarzy – tegoroczne Igrzyska Olimpijskie mogą być czymś diametralnie różnym od wielkiego święta sportowego. The Washington Post pisze, że zbliżające się Igrzyska prawdopodobnie upłyną w atmosferze wszechobecnej cenzury, inwigilacji i policyjnego nadzoru. Władze w Pekinie już w tej chwili zakazały bezpośrednich relacji telewizyjnych z placu Tiananmen, a amerykański Departament Stanu w swym oficjalnym biuletynie ostrzega rodaków wybierających się na Olimpiadę przed możliwością bezkarnego przeszukiwania ich pokojów hotelowych przez miejscowe służby policyjne. Chińskie władze – w odpowiedzi – stwierdzają, iż każdy głos krytyczny jest próbą nawoływania do bojkotu Igrzysk.

Autorka artykułu proponuje, zamiast bojkotu, przeniesienie Igrzysk do innego państwa – twierdzi, że wciąż jest na to wystarczająco dużo czasu i zarówno Ateny, jak i Sydney są gotowe do przejęcia imprezy. O doprowadzenie do obecnej – krytycznej – sytuacji, Sally Jenkins oskarża nie tylko chińskich organizatorów imprezy, ale także Międzynarodowy Komitet Olimpijski. Podkreśla, że postępowanie MKOl spowodowane jest jego słabością, a powtarzana z uporem fraza o apolityczności Komitetu jest po prostu nieprawdziwa (przywołuje przykład wieloletnich sankcji nałożonych przez MKOl na RPA w czasach panującego tam apartheidu). W równej mierze co wspomniane dwa podmioty, obwinia ona wielkie koncerny, będące partnerami i sponsorami Igrzysk. Koncerny te, po zainwestowaniu miliardów dolarów, nie mogą sobie po prostu w tej chwili pozwolić na jakiekolwiek nieporozumienia z organizatorami Igrzysk.

Wielkie pieniądze

CNN Money pisze o miliardach dolarów przeznaczonych na sponsorowanie Igrzysk i o następnych miliardach przewidywanych – w okresie najbliższych paru lat – zysków. 1,5 miliarda dolarów zapłaciła sieć NBC za prawa do transmisji zmagań olimpijczyków w 2006 (Turyn) i w 2008 (Pekin) roku – spodziewane zyski mają być większe niż suma zainwestowanych pieniędzy. Podczas Igrzysk w Atenach przychody z samych tylko reklam telewizyjnych wyniosły dokładnie 1,5 miliarda dolarów, a większość czasu reklamowego przeznaczonego na tegoroczne transmisje jest już przez NBC sprzedana.

Na porównywalne zyski liczą międzynarodowe sieci hotelarskie (Marriot), linie lotnicze (United), dostarczyciele energii (Aggreko) czy przedsiębiorstwa budowlane (United Technologies). Kontrakty dla obsługujących Igrzyska firm opiewają na setki milionów dolarów, a dodatkowym zyskiem dla tych przedsiębiorstw jest nawiązanie długotrwałych stosunków handlowych z przedstawicielami najdynamiczniej rozwijającego się rynku światowego.

Przedstawiciele Adidasa szacują, że dzięki udziałowi w tegorocznych Igrzyskach, wartość sprzedaży produktów ich marki osiągnie w roku 2010 wielkość 1,6 miliarda dolarów.

Według The Wall Street Journal, kwota zapłacona przez sponsorów to rekord wszech czasów – 120 milionów dolarów, zaś koszt sponsorowania samej ceremonii zapalenia znicza olimpijskiego to około 20 milionów dolarów – wszystkie te nakłady muszą się zwrócić sponsorom w przeciągu paru lat. Przypatrując się tym liczbom, nie dziwi już fakt, iż przedstawiciele GE (i NBC) nie chcą rozmawiać o chińskiej cenzurze, twierdząc, że ich zadaniem jest pokazywać to, co jest do pokazania (jakby wydarzenia związane z Igrzyskami, a odbywające się na placu Tiananmen, nie były warte transmisji telewizyjnych), a właściciele Coca-Coli z ochotą dają pieniądze na przetransportowanie olimpijskiego ognia przez tereny Tybetu i Mount Everest (amerykańscy komentatorzy zastanawiają się, czy z taką samą ochotą przystaliby oni na podróżowanie znicza po Guantanamo Bay). Inwestycje muszą przynieść zysk – cena nie gra roli…

Wielkie korporacje

Rozważając różne rodzaje protestu i ewentualnych przyszłych działań wszystkich zainteresowanych stron, uwagę zwraca pomysł akcji przedstawiony przez znaną amerykańską aktorkę Mia Farrow na stronie Dream for Darfur. Farrow namawia światową społeczność do wywierania nacisku na sponsorujące koncerny - nacisku mającego na celu podjęcie przez te firmy konkretnych działań, w wyniku których rząd i chińscy działacze olimpijscy zmuszeni będą do zmiany swej polityki wobec Darfuru i Tybetu, a także do zmiany oblicza Igrzysk w taki sposób, aby stały się one prawdziwym sportowym świętem całego świata. Aktorka podaje różne sposoby wpływania na sponsorów: od pisania listów i petycji, poprzez demonstracje, a na wyłączaniu telewizorów podczas nadawania reklam, skończywszy. Pojawiają się również inne propozycje (także w Polsce) – na przykład bojkot towarów produkowanych lub sprzedawanych przez sponsorów Igrzysk.

Uważa się, iż działania wymierzone w korporacje współfinansujące olimpijskie zmagania mogą być skuteczną formą walki o zmianę postępowania chińskich władz właśnie dlatego, że wielkie pieniądze, jakimi dysponują te koncerny, są najefektywniejszą formą nacisku – także na polityków.

Ciekawe, czy akcje te przyniosą jakikolwiek skutek, czy może ziści się życzenie felietonistki The Washington Post i Igrzyska zostaną przeniesione do innego kraju? Na bojkot bowiem nie ma co liczyć – show must go on…

Do głównych partnerów olimpijskich należą: Coca Cola, Atos Origin, GE, Johnson & Johnson, Kodak, Lenovo, Manulife, McDonald’s, Omega, Panasonic, Samsung, Visa, Bank of China, CNC, Sinopec, China Mobile, Volkswagen, Adidas, Air China, PICC oraz State Grid. Pełna lista partnerów i sponsorów zamieszczona jest na oficjalnej stronie Igrzysk Olimpijskich w Pekinie.

Archives Posts

Tybet poza porządkiem obrad

March 29th, 2008 by Ania

Choć niedawne posiedzenie Rady Praw Człowieka w Genewie zostało zdominowane przez dyskusję w sprawie Tybetu, organizacje międzynarodowe zostały de facto pozbawione prawa głosu w tej sprawie Czytaj dalej »

Archives Posts

Demonstracja solidarności z Tybetem w Szczecinie

March 29th, 2008 by Ania

Kolejne miasto dołączyło do ogólnopolskiej serii demonstracji w sprawie sytuacji w Tybecie. W najbliższą niedzielę demonstruje Szczecin. Cytuję treść wiadomości, jaką dzisiaj otrzymałam:

Demonstracja solidarności z Tybetem.
niedziela 30 marca, godz. 18:00
Szczecin, Jasne Błonia

Choć cywilizacja narodu tybetańskiego ginie dosłownie na naszych oczach to poza nielicznymi, umiarkowanymi protestami tu i ówdzie reszta świata pozwala na to bez żalu i komentarza.Wiele cywilizacji zaginęło lub upadło w przeszłości, rzadko jednak ma się sposobność być świadomym i naocznym świadkiem takich tragicznych wydarzeń. Protestujący tybetańscy mnisi i mniszki wiedzą, że umrą i są na to gotowi. Po długich torturach wielu zginie w celach tajnych więzień. Umrą ze spokojem i bez nienawiści w sercu. W chwili, gdy świat już nie będzie patrzył, ci Tybetańczycy, którzy ryzykują wszystko, by skupić uwagę na hańbie Chin, będą bez szans.

Nie bądźmy obojętni. Niech głos szczecinian dołączy się do innych głosów na całym świecie. W programie spotkania znajdą się: przybliżenie kultury i historii Tybetu, skrót bieżących wydarzeń, prezentacja filmów i zdjęć, osobista opowieść Tybetańczyków.

Prosimy o przyniesienie zniczy i elementów ubioru w kolorze pomarańczowym. Powiadom znajomych.

Przekażcie informację o demonstracji znanym Wam mieszkańcom Szczecina, Polic i okolicznych miejscowości - im więcej nas, tym lepiej!

Archives Posts

Zdjęcia z pikiety w Poznaniu

March 28th, 2008 by Paweł Opydo

Cóż mówić więcej? Zdjęcia z pikiety w Poznaniu, która odbyła się dziś, tj. w piątek 28 marca. Ci, którzy byli, mogą podzielić się przemyśleniami w komentarzach, ci, których ominęło - podobno mają czego żałować:

Super wszystko wyszło - jesteśmy zadowoleni, media dopisały i wogóle było ciekawie.

Napisał nam autor zdjęć, Artur Mazur. Poniżej (w rozwinięciu newsa) galeria. Acha, zapraszam też do spisu zbliżających się wieców i marszów poparcia. Czytaj dalej »

« Poprzednie wpisy